azyl.damian@gmail.com

azyl.biegacza

Azyl-Biegacza.pl

Miejsce dla Ciebie

Wstęp

 

Rozpoczynam nową serię związaną z historią, a mianowicie pojedynki w bieganiu człowiek kontra koń. Ciekawa inicjatywa, która ma swoich koneserów. Będę używał długości w milach, ponieważ tego typu biegi miały miejsce głównie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Ponadto część cytatów będę zmieniał, żeby możliwie najlepiej brzmiały te wypowiedzi w naszym języku.

 

Od ponad dwóch stuleci ludzie debatują, czy ludzie pieszo mogą pokonać konie. Zwolennicy ludzi argumentowali, że na wystarczająco dużej odległości istoty ludzkie mogą prześcignąć konie. Twierdzono, że ludzie są w stanie pokonywać ogromne odległości po tym, jak koń jest zadyszany i niezdolny do kontynuowania.

 

Aby spróbować to udowodnić, wyścigi ultradystansowe nazwane „Człowiek kontra koń” były rozgrywane już w 1879 roku, a 157-milowy wyścig „człowiek kontra koń”, który odbył się w Utah w latach 1957-58 przyciągnął uwagę Ameryki i nie tylko.

 

Wiek XIX

 

W 1818 r. w Feltham w Hertfordshire w Anglii pan J Barnett, piechur z Feltham, założył się, że mógłby pokonać szybkiego konia w 48-godzinnym wyścigu. Koń poszedł szybko i osiągnął 90 mil w 13 godzin, zatrzymując się tylko dwa razy. Po 24 godzinach wynik był następujący koń: 118 mil, Barnett: 82 mile, a po 48 godzinach koń wygrał, 179 mil na 158 mil. Uważano, że koń mógł pokonać jeszcze tylko kilka mil, gdyby wyścig miał się odbyć jeszcze jeden dzień.

 

W styczniu 1879 roku George Guyon z Kanady, elitarny piechur, a później mistrz świata tego roku, ścigał się z ogierem „Hesing Jr.” przez 52 godziny w Chicago. George osiągnął 149 mil, ale koń pokonał 201 mil pomimo małego toru w budynku wystawowym z ostrymi zakrętami. Chicago Tribune stwierdził: „To był pierwszy raz w długiej podróży, kiedy koń pokonał człowieka”. Koń odpoczywał długo, łącznie 24,5 godziny. Przegraną Guyona było to, że nie czuł się dobrze, a „zimne powietrze w budynku wpłynęło na niego do tego stopnia, że w ciągu ostatnich 24 godzin zawodów nie był w stanie wymierzyć właściwej prędkości i długości”.

 

Później, tego samego roku najwięksi piesi w historii, Edward Payson Weston (1839–1929) i Daniel O'Leary (1841–1933) dyskutowali o poprzednim zdarzeniu i spekulowali, jak człowiek postąpiłby przeciwko koniu podczas 6-dniowej imprezy. Nie zgadzali się w tym temacie. O'Leary wierzył, że konie wygrywają, Weston był po stronie ludzi. Aby rozstrzygnąć debatę, 15 października 1879 r. W San Francisco odbył się wyścig, w którym na torze w Mechanics ’Pavilion spotkało się siedmioro mężczyzn i 11 koni. Koń o imieniu Pinafore wygrał z 557 milami, ale w zawodach nie było prawdziwie elitarnych biegaczy /piechurów.

 

Weston wciąż nie był przekonany, więc O'Leary zorganizował kolejne 6,5-dniowe wydarzenie w Chicago, które rozpoczęło się 5 września 1880 roku. Odbyło się ono w namiocie Haverly na brzegu jeziora i obejmowało nagrodę pieniężną w wysokości 3000 USD. Wystartowało piętnastu mężczyzn i pięć koni. Pierwszego dnia było cztery tysiące widzów. Po pierwszym dniu prowadzący koń osiągnął 130 mil. Po 48 godzinach koń, Spekulant osiągnął 220 mil, Górnik znajdował się na dystansie 195 mil, ale kończył na 200 mil z opuchniętą twarzą.

 

Pięć dni później, Michael J. Byrne z Buffalo w stanie Nowy Jork objął prowadzenie. Ostatniego dnia Spekulant odzyskał prowadzenie, ale niestety zmarł podczas odpoczynku w swojej stajni. Byrne również ucierpiał na późniejszych etapach. „Zaczął krwawić z nosa i upadł w ataku omdlenia i został wniesiony do namiotu wśród chóru pielęgniarek. Ożywienie go zajęło pół godziny, a kiedy wyszedł, stracił pięć mil. Poza tym, że był bardzo sztywny i obolały. Wiodącym koniem była kara klacz Betsy Baker. „Nie odpowiedziała na bicz” i weszła na dwie godziny do stajni, zanim znów mogła wyjść, ale potem mogła zrobić tylko powolny spacer. Byrne wygrał, pokonując 578 mil w 6,5 dnia. Betsy Baker zajęła drugie miejsce z 563 milami.

 

Chicago Tribune oświadczyło: „To był prawdziwy wyczyn wytrzymałościowy, ponieważ kto był tego świadkiem, nie będzie wątpił. Zarówno konie, jak i ludzie dali z siebie wszystko i że konie, po ponad czterech dniach prowadzenia, nagle zaczęły opadać z sił, ponieważ nie można było ich zmusić do szybszego ruchu, a zastosowano wszystkie dostępne środki, aby zachęcić je do parcia naprzód”. Edward S Sears w swojej książce „Running Through the Ages” podsumował: „Wyścig nie udowodnił, że ludzie zawsze potrafią pokonać konie podczas wielodniowych wyścigów, ale pokazał, że konie mają skłonność do padania martwych z wyczerpania lub przegrzania w długim okresie czasu”. Podczas wydarzenia Illinois Human Society spowodowało aresztowanie kilku mężczyzn pod zarzutem okrucieństwa wobec zwierząt.

 

Początek 20 wieku

 

W 1927 roku, młody elitarny biegacz tamtej epoki, Paul „Hardrock” Simpson (1904-1978), ścigał się z kucykiem z Teksasu na trasie o długości 500 mil z Burlington do Morehead City w Północnej Karolinie i z powrotem. Wielka ceremonia zaprezentowała dwóch zawodników. Relacje o zmęczeniuu są różne i naprawdę zmieniły się wraz z rozwojem legendy Hardrock. Prawda jest taka, że na około 145 mili lekarz stwierdził, że stopa Hardrocka została zakażona i musi zakończyć wyścig. Tak też zrobił. Koń również był w kiepskim stanie, tylko pięć mil przed nim. Oboje zatrzymali się. Hardrock nie wygrał i nie otrzymał 500 $. Legenda, o której później opowiadano, głosiła, że Hardrock zatrzymał się, gdy dowiedział się, że koń upadł martwy 25 mil za nim i wygrał 500 $. Okazuje się to kłamstwem. To niesamowite, jak legendarne historie zmieniają się i rozwijają na przestrzeni lat.

 

We wrześniu 1929 roku w Filadelfii odbył się sześciodniowy wyścig, aby po raz kolejny odpowiedzieć na pytanie: „Czy w wyścigu długodystansowym mężczyzna pokonałby konia?” Wyścig odbył się na Philadelphia Arena z pięcioma dwuosobowymi drużynami i taką samą liczbą drużyn konnych. Konie biegały po kręgu, a mężczyźni biegali po torze z deskami wewnątrz tego kręgu. W tym przypadku mężczyźni objęli prowadzenie wcześnie po dwóch godzinach, 18 mil do 14 km koni. Po 26 godzinach nadal prowadzili 144 milami do 122. Ale czwartego i piątego dnia konie objęły prowadzenie. Konie najwyraźniej nudziły się chodzeniem w kółko po małym zadaszonym torze i ciągle zwalniały do stępu, pomimo wysiłków ich dżokejów, by wpychać je w kłus. W końcu odmówiły kłusowania. Konie zostały wymienione, ale ostatecznie nowe konie również zwolniły do spaceru. Przywrócono oryginalne konie, ale do tego czasu biegacze mieli już zdecydowaną przewagę. Johnny Salo i Joie Ray wygrali z 523 milami i byli około 13 mil przed drużyną koni.

 

W 1929 roku na ogromnym rodeo w Roswell w Nowym Meksyku Flying Eagle, 34-letni biegacz Indian Hopi pobiegł w biegu na 100 mil z koniem na owalnym torze. Był jednym z najlepszych i najbardziej znanych biegaczy Hopi tamtych czasów i pomógł w poszukiwaniu zestrzelonego samolotu „City of San Francisco” z ośmioma osobami na pokładzie na równinach Nowego Meksyku. Charles Lindbergh również pomagał w poszukiwaniach historycznych.

 

Bieg na 100 mil z koniem rozpoczął się o 4 rano, ale tego dnia koń zwyciężył. Tylko raz Flying Eagle był na czele, kiedy sprowadzono konia na odpoczynek. Na 43 mili, po dziewięciu godzinach, Flying Eagle był pięć mil za dziewięcioletnim mustangiem, „Boss”. W tym momencie Flying Eagle upadł wyczerpany na polnej drodze i został przewieziony do szpitala pogotowia. Boss był „toczący się i wykazywał oznaki zmęczenia”, ale jego właściciel uważał, że w razie potrzeby mógłby pokonać 100 mil.

 

W ten sposób chciałbym rozpocząć cykl kilku artykułów dotyczących pojedynków „koń vs człowiek”. Mam nadzieję, że przypadnie Wam to do gustu.

Człowiek kontra koń - 1

23 kwietnia 2021