azyl.damian@gmail.com

azyl.biegacza

29 sierpnia o godzinie 6 rano wystartowałem w zawodach Rykowisko Ultra Trail na dystansie Rącza Łania 72 km.

Był to mój drugi start na dystansie dłuższym niż maraton, ponadto drugi raz w tym samym biegu. Rok temu popełniłem mnóstwo błędów, ale nauczony doświadczeniem poprawiłem się znacznie i pozwoliło mi to na zajęcie 3 miejsca. Jak na początkującego biegacza ultra jestem bardzo zadowolony z biegu, tym bardziej, że udało się stanąć na podium(nie ukrywam, na to liczyłem :P).

Jeśli chodzi o sam bieg to początek nie był łatwy. Od wczesnych godzin porannych mocno padało, a my oczywiście przyjeżdżając ponad 200 kilometrów nie wzięliśmy nic cieplejszego ani przeciwdeszczowego. Zwykłe gapiostwo. W związku z tym stwierdziłem, że pobiegnę na krótki rękaw i ostatecznie mogę stwierdzić, że był to dobry ruch, tym bardziej że około 7 przestało padać i z każdą godziną robiło się cieplej. Jedyne co zmieniłem z mojego ubrania to chusta na głowie, gdyż mokra mroziła mi głowę i wymieniłem ją na suchą. 

Sama trasa było niesamowicie trudna. Przewyższenia wyniosły około 1500 metrów i muszę przyznać, że wiele podbiegów i zbiegów dało mi się we znaki. Do tej pory biegałem głównie po płaskim. Nie ukrywam, że przygotowując się do zawodów nie zapominam o sile biegowej i staram się wykorzystywać podbiegi i zbiegi, ale z pewnością nie w takiej ilości i długości, jaką miałem okazję pokonać podczas zawodów. Momentami miałem wrażenie, że ściana przede mną jest pionowa i trzeba się wspinać. Od około 40 kilometra zacząłem wchodzić pod trudniejsze wzniesienia, a resztę dystansu biegłem. Od początku sobie powiedziałem, że bez względu na wszystko mam nie przechodzić do marszu. Na szczęście organizatorzy świetnie zadbali o oznaczenie trasy i spokojnie biegnąć można było orientować się, gdzie należy stawiać kolejne kroki. Mimo iż miałem drogę wgraną w zegarku to ani razu nie musiałem korzystać z tej opcji. Mogłem skupić się na biegu i na tym, żeby jeść i pić :P(głównie tego zabrakło podczas pierwszego ultra, ale o tym będzie osobny artykuł).

Do około 56 km byłem drugi, ale biegacz, który mnie wyprzedził, wyglądał świetnie i cały czas trzymał równe tempo od początku do końca. Ostatecznie udało mu się wygrać zawody, dzięki dyscyplinie biegu i konsekwencji. Naprawdę doświadczony i świetny biegacz. W końcu złapię i przegonię ich wszystkich.

Ostatecznie mój wynik to 7 h 29 min. 36 s. Do drugiego miejsca zbrakło 7 minut, do pierwszego 13. Z kolei nad czwartym zawodnikiem miałem 18 minut przewagi.  Myślę, że mimo wszystko nikt z nas nie spodziewał się, aż tak trudnej trasy.

Na sam koniec chciałbym wspomnieć o moim wsparciu. Moja partnerka i mój brat zapewnili mi ogromną pomoc. Sami przeszli około 17 km, żeby móc mnie obserwować na trasie i pomóc dobrym słowem i nie tylko. Cholernie Wam dziękuję, bo bez Was nie było by pierwszego sukcesu w biegach ultra.

A to dopiero początek!!!

 

3 miejsce rącza łania 72 km RUT 2020
31 sierpnia 2020

Świetny wynik w RUT 2020

Azyl-Biegacza.pl

Miejsce dla Ciebie