azyl.damian@gmail.com

azyl.biegacza

Azyl-Biegacza.pl

Miejsce dla Ciebie

Tarahumara – wprowadzenie

 

W ostatnich latach historia niesamowitych Tarahumara(Raramuri) biegaczy z Meksyku eksplodowała międzynarodową uwagą za sprawą Christophera McDougalla i jego książką Urodzeni biegacze. Biegacze z całego świata nawinie odrzucili na chwilę buty i chcieli być jak starożytni Amerykanie z ukrytych kanionów w Chihuahua w Meksyku. Wielu innych z kolei uznało, że maratony to za mało i postanowiło przerzucić się na dystanse ultra.

 

Czytelnicy książki Urodzenie biegacze myślą, że Indianie Tarahumara mieli swój debiut biegowy w Ameryce w 1992 roku. Urodzeni biegacze opisują wyścig Leadville 100 z 1994 roku w Kolorado. Twierdzono, że był to pierwszy raz, kiedy rdzenni mieszkańcy wybiegli poza swoje rodzime otoczenie. Okazuje się to nieprawdą. Faktycznie, Tarahumara startowali w Ameryce w 1992 roku, ale nie był to pierwszy raz, kiedy pokazali swoje biegowe umiejętności w Stanach Zjednoczonych. Tarahumara rywalizowali w Ameryce ponad sześć dekad wcześniej, kiedy to wywarli jeszcze większy wpływ na historię ultramaratonów.

 

Historia Tarahumara przedstawiona przez Chritophera McDougalla jest tylko połowicznie i jeśli chcecie dowiedzieć się więcej koniecznie zostańcie w Azylu, a cykl o tym plemieniu będzie ukazywał się raz w tygodniu, aż temat będzie zakończony. J

 

Pierwsze wzmianki

 

Tarahumara pierwszy raz zostali zaprezentowani Amerykanom przez amerykańską ekspedycję odkrywczą, która podróżowała przez Meksyk i opublikowała długi, fascynujący, wieloczęściowy artykuł w wielu gazetach. Jego autorem był odkrywca Frederkick Schwartka(1849-1892), który napisał „Plemię indiańskie Tarhumari nie jest dobrze znane, wątpię żeby choćby jeden czytelnik tego artykułu kiedykolwiek o nich słyszał. Dzicy Tarahumari żyją głównie poza szlakami komunikacyjnymi, unikając nawet szlaków mułów górskich, jeśli tylko mogą. Ich siedziba to jaskinia w zboczu góry lub pod łukiem jakiegoś ogromnego głazu na ziemi.”

 

Schwartka wspomniał krótko o umiejętnościach biegania Tarahumara: „W środku zimy ze śniegiem na ziemi łowcy Tarahumari mając na sobie tylko sandały ze skóry i przepaskę, rozpoczynają pościg za jeleniem i chwytają go po pościgu trwającym kilka godzin. Cienka warstwa śniegu przeszkadzała zwierzęciu, tak że w końcu uległo swemu upartemu przeciwnikowi.”

 

Norweski odkrywca Carl Sofus Lumholtz(1851-1922) zył pośród Tarahumara przez ponad rok. W 1894 opublikował książkę pt. „In the Land of Cave and Cliff Dwellers” i wykładał w Amerykańskim Towarzystwie Geograficznym o społecznościach. „Pan Lumholtz stwierdził, że Turahumari nieugięcie sprzeciwiali się używaniu na nich aparatu, aż nadszedł szczęśliwy dzień, kiedy po jego fotografowaniu nastąpił bardzo potrzebny deszcz. Od teraz gdy używano „wytwornicy deszczu”, czyli aparatu, uznawano fotografowanie jako przysługę.” Wspominał o „ich zamiłowaniu do rozległych konkursó1) biegowych, w których prowadzony prosty system kamiennych żetonów.”

 

Zainteresowanie świata

 

Jednak Amerykanie zaczęli prawdziwie fascynować się Tarahumara dopiero w 1905 roku. Artykuły pojawiające się w całym kraju mówiły o „najbardziej interesującym plemieniu na świecie”. Opisywani byli jako „dzicy” ludzie w liczbie około 30 tysięcy, którzy wydawali się niedotknięci przez współczesną cywilizację i żyli w północnej części Meksyku Sierra Madres.

 

Tarahumara uznawani byli za jedyne plemię na kontynencie amerykańskim, które wciąż budowały domy w jaskiniach na wzgórzach, podobne do zamieszkujących klify starożytnych Anasazi, znalezionych w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Nie było dróg do ich wiosek. Mieli swój własny język i tylko niektórzy znali hiszpański. Mężczyźni zwykle chodzili bez koszul i butów. Mieli własny rząd, ale podlegali władzom meksykańskim. Przestępczość prawie nie istniała, z wyjątkiem pijaństwa. Byli bardzo przesądni, ale wyznawali religię plemienną, do której weszło wyznanie katolickie.

Mówiono, że po raz pierwszy odkrył ich w 1614 roku hiszpański jezuita, ale pozostawiono ich samych. Niektórzy wierzyli, że byli częścią rasy Azteków, która pozstałą w tyle, gdy Aztekowie migrowali na południe. Gdy powstawały hiszpański kopalnie wielu mężczyzn było niewolnikami do pracy i ostatecznie doszło nawet do walki Tarahumara z Hiszpanami w 1648 r. Jezuici ochrzcili tysiące z nich w latach 70 XVII wieku, ale nadal zachowali swoją tożsamość i kulturę.

 

Prawdziwa nazwa tego ludu to Raramuri, co oznacza „biegający ludzie”, a niektórzy z nich tłumaczą to jako „biegacz z piłką”. Hiszpanie, którzy nie rozumieli ich języka, nazwali ich „Tarahumara”. W 1906 roku społeczeństwo było naprawdę zafascynowane ich kulturą, a w szczególności po tym jak okazali się świetnymi biegaczami długodystansowymi.

Tarahumara - cz. 1

13 lutego 2021