azyl.damian@gmail.com

azyl.biegacza

Azyl-Biegacza.pl

Miejsce dla Ciebie

Tarahumara planują po raz pierwszy ścigać się w Ameryce

 

Na początku 1927 roku Austin w Teksasie ogłoszono plany przeprowadzenia 82-milowego biegu z San Antonio do Austin z udziałem trzech biegaczy Indian Tarahumara. „Znani ze swojej zdolności pokonywania niewiarygodnych odległości z niewielkim odpoczynkiem, Tarahumarowie przez lata odrzucali oferty pieniędzy i biżuterii, by stawić czoła tajemnicom cywilizacji”.

 

Wielu zastanawiało się i spekulowało, jak Tarahumara poradziłby sobie po raz pierwszy poza Meksykiem. „Uważa się, że na niżej położonych terenach Teksasu Indianie powinni radzić sobie znacznie lepiej. Oczekuje się, że będą mieli mały problem z pokonywaniem rekordów odległości ”. Niektórzy Amerykanie obawiali się, że Meksyk uzyska przewagę na następnych igrzyskach olimpijskich, włączając Tarahumara. Czuli komfort, wiedząc, że Tarahumarowie nie mogą przenieść swojego tesguino(piwo kukurydziane) przez granicę do Teksasu i że ich bose stopy będą biegać po gorącym chodniku zamiast po ubitej ziemi. Ale potem doniesiono, że mogą chronić swoje stopy domowymi sandałami wykonanymi z koziej skóry ze skórzanymi rzemykami do owinięcia wokół obandażowanych kostek.

 

Dziennikarz sportowy New York Timesa, który był sceptykiem Tarahumara, napisał: „Tym razem pokonają dystans mierzony w milach angielskich i czas będzie dokładnie mierzony ”. Nadal jednak wierzył, że „cywilizowani” biali mogą z łatwością pokonać Indian, jeśli zechcą przebiec ten dystans.

 

Próba rasy Tarahumara

 

Po otrzymaniu zaproszenia do rywalizacji meksykańscy urzędnicy natychmiast przystąpili do szkolenia kandydatów do udziału w wydarzeniu. Czuli, że dzięki temu mogą dalej udowadniać, że wątpiący się mylą. Meksykańska gazeta przewidziała: „Tarahumarowie odniosą w Teksasie głośny triumf, dzięki któremu Meksyk stanie się sławny w każdym zakątku świata”. I dodano: „nazwa Meksyku odbije się echem na całym świecie”.

 

27 lutego 1927 r. w Meksyku piętnaście wiosek Tarahumara rywalizowało z 60 sportowcami, aby wyłonić trzech mężczyzn i trzy kobiety do wysłania do Teksasu na bieg na 82 mil i maraton. Próby eliminacyjne wywołały wielkie podekscytowanie wśród Tarahumara, potęgując „ostrą rywalizację między różnymi wioskami”. Wydarzenie stało się największym wyścigiem, jaki kiedykolwiek odbył się do tego czasu wśród Tarahumara. W głównym turnieju dwudziestu sześciu mężczyzn wystartowało w biegu na 91 mil, a trzech zostało wybranych do biegu na 82 mile. Kobiety rywalizowały na dystansie 45 km, ale ich czasy nie były uważane za „bardzo niezwykłe”. Wyłoniono wszystkich biegaczy. Władze meksykańskie nadal nie były pewne, czy wybrały najlepszych biegaczy z plemienia, ponieważ uważały, że najlepszych biegaczy nigdy nie widziano w pobliżu wiosek.

 

Ostatecznie wybrano mężczyzn: Jose „Johnnie” Torres, 24 lata z Bocaina, Tomas „Tommie” Zafiro, 38 i Augustin „Gus” Salido. Po powrocie z Meksyku podczas treningu Zafiro nieoficjalnie pobił swój rekord 100 km, pokonując 7:25 w biegu próbnym. Torres był uważany za mistrza Ameryki Łacińskiej na 5000 metrów. Salido był uważany za równie dobrego jak pozostała dwójka, zwłaszcza na dłuższych dystansach. Kobiety były tylko młodymi dziewczynami. Lola Cuzarare, lat 18, mężatka. Nie miała nazwiska, więc przyjęła nazwę swojej wioski. Juanita Cuzarare miała 14 lat, a Juanita Paciencia miała 16 lat.

 

Starsi plemienia nie poparli całego przedsięwzięcia, ale pożegnali się z grupą opuszczającą ich wioski i pobłogosławili plemiennymi obrzędami.

 

Tarahumara w Teksasie

 

Plany dotyczące tego historycznego wyścigu napotkały poważny szkopuł, kiedy doniesiono, że władze imigracyjne w El Paso w Teksasie odmówiły dwóm biegaczom pozwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że byli analfabetami i pracownikami kontraktowymi. Natychmiast odwołano się do Sekretarza Pracy w Waszyngtonie. Zrozumiano, że żaden Tarahumara nie wystąpił jeszcze o przyjęcie. Dyrektor powiedział, że ma prawo wpuścić ich pod kaucją na miesiąc, jeśli nie byli objęci umową, w przeciwnym razie sekretarz pracy musiał udzielić pozwolenia.

 

Gazety szydziły z kontrowersji związanych z imigracją. „Nie mogłoby istnieć żadne niebezpieczeństwo wpuszczenia Indian Tarahumara, ponieważ wydaje się, że obecnie nikt w Stanach Zjednoczonych nie znalazłby zagrożenia dla swojej pracy przez konkurencję. Nikt w Ameryce obecnie nie zarabia na życie wykonując 60 mil biegowych i wyczynów kaskaderskich w tempie, jakie osiągają ”. Dzień później wszystko zostało rozwiązane z pomocą senatora Earle B. Mayfielda (1881-1964) z Teksasu. Biegacze nie wjeżdżali do kraju jako imigranci, wjeżdżaliby wyłącznie na imprezy lekkoatletyczne i podlegali wydziałowi edukacji.

 

21 marca 1927 r. dziesięcioosobowa ekipa Tarahumara przekroczyła granicę ze Stanami Zjednoczonymi, aby po raz pierwszy konkurować na ziemi amerykańskiej. W dziesiątkę było sześciu biegaczy, tłumacz (Juan Zavala), trener (E. F. Perez), opiekun i menadżer (Thomas Rodriguez). Meksyk przeznaczył 1500 dolarów na wydatki. Mężczyźni biegali w biegu na 82 mil, a kobiety w maratonie. W pociągu do Austin trzech biegaczy doznało niewielkich poparzeń bosych stóp od rur ogrzewania parowego w wagonie. Kiedy przybyli na stację w Austin, wysiedli z pociągu ubrani w miejscowe stroje, wioząc ogromny zapas zaopatrzenia zawinięty w „krzykliwe koce”. Spotkał ich tłum dziennikarzy i zaciekawionych widzów.

 

Tomas Zafiro udzielił wywiadu San Antonio Light. Przez tłumacza powiedział: „Zaczynamy biegać, kiedy mamy dziesięć lat. Zacząłem w mojej rodzinnej wiosce Creel. Najpierw zahartowałem stopy, kopiąc piłkę. Ta kula jest wykonana z dębu i nazywa się „umaca”. Z łatwością wygrałem pierwsze trzy wyścigi. Nie patrzymy na nasze bieganie jak na biznes, ale robimy to tylko trzy razy w roku na naszych wspaniałych meczach, zwłaszcza w dzień św. Jana, kiedy oprócz biegania gramy w „Palillo”.

 

Kontynuował: „To właśnie przy tych okazjach wygrywałem swoje wyścigi. Potem nieustannie biegałem przeciwko innym chłopcom z wioski. Biegamy tam tak dużo, że po pół dnia pościgu możemy zmęczyć jelenia. Kiedy biegamy, nosimy w pasie pas dzwoneczków i kawałek trzciny cukrowej w dłoni, aby zachować lepszy krok. Ten bieg do Austin nie jest trudny. Spodziewam się, że zajmie nam to od trzynastu do czternastu godzin. Nie biegamy dla pieniędzy, ale dla przyjemności ”.

 

Tom Rodriguez był menadżerem biegaczy i dyrektorem YMCA w Chihuahua City w Meksyku. Stale obserwował biegaczy, aby upewnić się, że nie poparzyli już nóg żadnymi rurami parowymi i aby ostrzec ich przed niebezpieczeństwami ruchu samochodowego. Następnego ranka na śniadanie jedli opiekane placki kukurydziane przywiezione z domu. Następnie mężczyźni wzięli „mały sprint” pięciu mil w swoich białych dresach. Kobiety, ubrane w białe bluzki i czerwone majtki, trenowały również na stadionie, na którym niebawem rywalizować ma ponad 850 gwiazd lekkoatletów z 80 szkół wyższych i uniwersytetów. Po treningu Tarahumara chcieli zobaczyć więcej miejsc w mieście. Chcieli też posłuchać gramofonu i przejechać się windą.

 

Następnego dnia mężczyźni wraz ze swoim menadżerem Rodriguezem pojechali samochodem do San Antonio, aby obejrzeć trasę od tyłu i przygotować się do startu bardzo wcześnie następnego dnia. Droga była w większości utwardzona i miejscami pokryta szorstkim żwirem. Biegacze z powątpiewaniem potrząsali głowami, badając autostradę, wiedząc, że będą musieli biec w sandałach. Salido nigdy wcześniej nie widział samolotu, a kiedy jeden z nich zanurkował w pobliżu samochodu, „pochłonął go strach przed majestatycznymi ptakami szybującymi nad nim”. Podczas podróży zatrzymywali się w sklepach, a właściciel sklepu nalegał, aby wybrali figurki za darmo. Byli bardzo zadowoleni i wybrali małe czarno-białe krowy. Ich nastrój był bardzo dobry. Przygotowywali się do biegu, pijąc ziołową herbatę, namaszczając swoje ciała olejem, wypowiadając „pewne szczęśliwe zwroty”, a następnie udawali się do prywatnego pokoju, aby się pomodlić i trochę przespać przed wczesnym startem.

 

O samym biegu w kolejnej części J

Tarahumara - cz. 6

26 marca 2021